Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2021

Ocet jabłkowy

Obraz
Ocet jabłkowy ma wiele różnych zastosowań. Osobiście pijam go rano na czczo oraz robię sobie na jego bazie maseczki i płukanki do włosów. W całej mojej przygodzie z octem tylko raz dokonałam jego zakupu. Przeglądając wszelkie treści w internecie na jego temat uznałam, że zrobienie octu samodzielnie będzie lepszym rozwiązaniem. Po pierwsze mam pewność, że jabłka nie są pryskane, doskonale będę znała skład produktu, jakość własnego wyrobu również na plus no i cena  niebotycznie niższa bo przecież jabłka za darmo, jedynie woda i cukier, ale to zawsze jest w domu. Zanim dokończyłam moją pierwszą i jedyną zakupioną buteleczkę octu zapoznałam się z filmikami instruktażowymi na YT, wypośrodkowałam sobie zdobytą wiedzę, zaopatrzyłam w niepryskane jabłka i wzięłam się do roboty. Jak większość nowicjuszy rzetelnie, codziennie, wyparzoną drewnianą łyżką, mieszałam, zaglądałam i z każdym dniem coraz bardziej się denerwowałam, bo przecież wszyscy mówili, że trzy, cztery tygodnie ...

Pierniczki

Obraz
      Myślałam, że mnie to ominie bo przecież żadna ze mnie Matka Polka. Niestety jak się ma dzieci to czasem nie ma wyjścia i trzeba robić rzeczy których się nie lubi a w moim przypadku są to pierniczki. I nie chodzi mi o pieczenie lecz o ich dojadanie. To nie moje smaki. Dzieci jednak chciały, więc nie pozostało nic innego jak upiec. Zanim zaczęłam je robić z pociechami, już się zastanawiałam komu je wcisnę bo przecież dzieciakom chodzi tylko o to aby je zrobić i ozdobić a nie aby je jeść. Wiem to, bo w zeszłym roku dostały od babci pierniczki do ozdabiania i ich nawet nie wzięły do buziek. W tych wszystkich pomysłach kulinarnych jestem tą która musi dojadać bo przecież nie wyrzucę i nie mogę pozwolić aby się zmarnowało a moja dieta wyklucza takie ilości cukru.  Przepis oczywiście standardowo z internetu. Tak na prawdę pierwszy lepszy jaki wpadł mi w ręce. To było zadanie typu upiec, ozdobić ... i mają zniknąć - najlepiej powiesić na choince a po...

Czapka Mikołaja

Obraz
      Pojawiła się potrzeba czapki Mikołaja na poniedziałek do przedszkola. Można kupić, ale jak trzeba to znika z półek sklepowych a tak precyzyjnie pisząc to na głowę małego dziecka nie było, więc jedyne co mi pozostało to uczycie.  Na szczęście jestem mamą typu "PRZYDA SIĘ" więc w swoich zasobach znalazłam czerwony materiał (nawet nie mam pojęcia co to za tkanina wiem jedynie, że jest dość gruba i nie elastyczna) i futerko (rozprułam komin z którego starsza wyrosła a młodsza nie chciała nosić). Aby ustalić wielkość czapki zmierzyłam obwód głowy, podzieliłam go na dwa. Do wyniku dodałam 2 cm na zszycie oraz 1 cm dodatku bo u mnie materiał jest nieelastyczny. Nie robiłam wykroju na papierze. Wycinałam tak, aby zostało jak najmniej odpadu. W sumie wysokość wyszła około 35 cm.  Zszyłam układając materiał prawymi stronami do siebie na maszynie ściegiem owerlokowym. Futerko zaszłam najpierw po krótszej krawędzi , złożyłam na pół po dłuższej tak ...

Jak to się zaczęło

Obraz
 Od małego lubiłam robótki ręczne. W podstawówce ciocia zaraziła mnie haftem krzyżykowymi. Przez kilka lat wydziergałam kilkanaście fajnych prac. Oczywiście początkowo był to niewielki kwiatuszek w jednym kolorze na serwetce w kształcie serca. Nadal go mam bo ostatnio moje dzieci dopadły tą pracę. Potem bardziej skomplikowane. Aby zdobyć wzór musiałam polować z ciocią w kiosku na gazetkę z Haftem Polskim. Raz na kilka miesięcy było wydanie specjalne gdzie można było dostać ciekawy duży wzór jak obrazy Chełmońskiego, Moneta czy Kossaka.  Potem nadeszły czasy kiedy w gazetkach tego  typu nie publikowano już takich fajnych rzeczy.  Może tylko mi się tak wydawało bo przerobiłam już masę krzyżyków i apetyt rósł. Pojawił się ogólnodostępny internet a wraz z nim nowe możliwości. Wtedy z wykorzystaniem darmowego programu zaprojektowałam swój pierwszy obraz który wyszyłam. Praca przedstawia wspomnienie z wakacji i chyba wywołuje we mnie najwięcej wspomnień. ...